czwartek, 10 lipca 2014

Elektryczny pilnik do stóp czyli Biedronkowy zammiennik Scholl'a plus Ambasadorka Le Petit Marseillais

Profesjonalny pedicure w domu? tak, teraz to możliwe i to w bardzo niskiej cenie, oczywiście dzięki Biedronce:) Już dawno obserwowałam elektryczny pilnik od Scholl'a jednak jego cena skutecznie mnie odstraszała ,więc jak tylko koleżanka pokazała mi w gazetce ten pilnik i to za 19,99 zł wiedziałam że muszę go mieć :)


Biedronkowy pilnik jest znacznie lżejszy i mniejszy od tego z Scholl'a i wiem że na pewno do oryginału nie ma porównania jednak wolę zapłacić za takie urządzenie 20 zł bo 150 zł jest dla mnie zdecydowanie za dużą kwotą. Efekt po użyciu elektrycznego jest bardzo zadowalający, stópki są idealnie starte przy regularnym stosowaniu sądzę że będę mogła zapomnieć o długich kąpielach zmiękczających skórę:) Przez pierwsza minutę czułam delikatne łaskotanie a później już jakoś szło. Urządzenia używa się na suchą skórę.

W zestawie otrzymujemy: urządzenie z nasadką i pokrywą ochronną dodatkową nasadkę szczoteczkę do czyszczenia urządzenia baterie Jedyne czego mi brakuje to jakiegoś fajnego pudełka w którym mogłabym to schować urządzenie, tak jak w przypadku szczoteczki elektrycznej do twarzy.




A teraz mój Plusik :D Wczoraj odwiedził mnie kurier z paczką od LPM, bardzo cieszyłam się że zostałam ambasadorką bo już wcześniej zakochałam się w tych produktach a w szczególności w reklamie. Czy tylko mi tak się podoba język francuski??!! Nie przeciagając w PIĘKNEJ paczce znalazłam dwa produkty pełnowymiarowe( żel i mleczko) oraz po 20 próbek tych rzeczy.




Na pewno w najbliższym czasie pojawi się recenzja tych produktów. Chociaż już mogę Wam powiedzieć że z żelu jestem bardzo zadowolona bo używałam go wcześniej.

14 komentarzy:

  1. Moja znajoma dziś mi mówiła o tym że ma ten zdzieracz oryginalny i jest taki sobie więc bardzo fajnir jest sobie kupić taki zamiennik za 20 zł :-)
    Gratuluję współpracy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo! Dobrze wiedziec o tym pilniku, marzył mi sie taki! Ciekawe czy jeszcze uda mi sie kupić,

    OdpowiedzUsuń
  3. To samo pomyślałam - tańszy odpowiednik scholla :D Muszę stanowczo zastanowić się nad zakupem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi niestety nie udało się kupić tego pilnika.

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak, jak tylko będzie to każę kupić ten pilnik:)
    Gratuluję ambasadorowania:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie bym go spróbowała, ale u mnie w Biedrze już ich nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  7. zajrzę do Biedronki ! A francuski i mi się baaardzo podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie muszę wpaść do Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nad tym cudzie z biedronki to się zastanawiam teraz!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja byłam wczoraj w biedronce i go już nie było. Też zostałam ambasadorką LPM, jestem zachwycona paczką i samymi kosmetykami. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzeczywiście cena kusi, w Biedronce można znaleźć dużo fajnych produktów po niskiej cenie :)

    http://leylakosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję nowej współpracy! Jestem ciekawa tych produktów, czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń